Nieszczęścia historyczne Polaków są dowodem na nieistnienie Boga: czy jest w Europie jeszcze jeden naród, który poświęca tyle czasu, pieniędzy, energii, papieru, czasu antenowego na krzewienie jedynej prawdziwej wiary, w jedynego prawdziwego boga? Rozejrzyj sie wokół, zajrzyj w podręczniki historii. Czy wiara i religia Polakom się ''opłaca''?
Czarni kradną: wyobraźmy sobie hipotetyczna sytuację. W jakimś mało prawdopodobnym, acz możliwym przecież pijackim amoku, przychodzisz do mego domu. Tłuczesz kieliszki od wódki, łamiesz deskę klozetową, a rzygowinami paskudzisz dywan i mój fotel w którym uwielbiam czytać Dowkins'a. Rozeźlony tym przede wszystkim fotelem zgłaszam się do sadu, a ten z twojej kieszeni i dobytku nakazuje ci w ramach rekompensaty oddać mi twój telewizor, kompa, samochód. Za żonę i psa dziękuję. Czy widzisz analogie pomiędzy 30 hektarami ziemi, które państwo jest 'winne' klechom, a tysiącom które dostają?
Marcin dlaczego ty sie nie spowiadasz?: proszę wróć i przeczytaj punkt 2 i 3. nie chodzę do kościoła i sie nie spowiadam klesze, bo nie wiem czy wybrać mam pedofila czy złodzieja. Zbyt dramatyczne wybory...
Biorąc udział w życiu kościoła katolickiego szerzysz i popierasz ciemnotę i zabobon: Styczeń 2009. W UK rozpoczyna sie pierwszy na świecie proces rejestracji preparatu z grupy terapii genowych na schorzenie zwane cystic fibrosis. Jest szansa, ze proces zakończy sie jeszcze w tym roku a w konsekwencji da nadzieję na pełne uzdrowienie (nie leczenie!) chorych. W tym samym czasie w Polsce niejaki pan Gowin, z partii ponoć liberalnej przedstawia swój projekt tak zwanej ustawy in vitro. Do prac nad ustawa zaproszona takich tuzów nauki jak biskupów KK a zapomniano o lekarzach. Specjalistach w dziedzinie? Przypadek? Nie nad Wisła.
W Polsce w szpitalu leczy klecha. W dziesiątkach polskich szpitali setki młodych lekarzy odbywa specjalizację zawodową, w ramach tzw. wolontariatu,co równa się pracy na pełnym etacie w szpitalu. Tzw. wolontariat oznacza 'dobrowolną' pracę bez żadnego wynagrodzenia. W tym samym czasie w polskich szpitalach, komendach policji, jednostkach wojska i straży granicznej na etatach jest setki grubych złodziejsko-pedofilskich klech. What the fuck?
Wyjdź na ulicę: nie, nie po to by protestować jeszcze trochę za wcześnie. Wymagasz nieco dłuższej terapii odwykowej. Na początek idź na spacer i popatrz jak wygląda w twojej gminie, czy dzielnicy kościół a jak szkoła podstawowa, w której uczy się twoje dziecko. Idź i zobacz jak żyje klecha, a w jakim stanie technicznym jest twoja kamienica?
Krzyże przy drogach. Niektórzy sądzą, że to wyraz religijności Polaków. Ale ja mówię o tych krzyżach w rowach i na drzewach. Ile ich jest? Tysiące, dziesiątki tysięcy? Każdy z nich odpowiada jednej lub więcej ofierze śmiertelnej. Mówisz to nic. Dla Polaków ważniejszy jest Bóg. Ważniejszy niż drogi, lotniska, stadiony?
Bez KK nie ma wartości? A z KK są. Popatrz na połowę polskiej prawicy. Tych wszystkich rozwodników hipokrytów. To jak są te wartości czy nie ma?
Twój sąsiad. Podoba ci sie jak Polacy odnoszę sie do siebie nawzajem? Jak traktuje cię urzędnik, policjant, nauczyciel, uczeń, kanar w tramwaju? Ilu w Polsce jest katolików (podobno)?
Masz coś jeszcze do powiedzenia katolicki głupcze !?
Dzięki wczorajszym doniesieniom niejakiego Disease pardonowicze mieli okazje dowiedziec się, ze w jednym z większych miast w Polsce odbyła się zboczona parada. Parada nie doscyć, że zboczona to jeszcze uświetniona obecnością czerwonych pająków. Oczywiście Disease, jako niehomofob, nie mial nic przeciwko calej imprezeie do momentu kiedy, wszystkie pedaly i lesby postanowily opuścić tak zwazna przestrzeń publiczną, zakupić kilka krat piwka, beczke wina i nizliczoną liczbę kondomów i przenieść się do Disease na chate. Oczywiscie Disease jako czlowiek tolerancyjny i co podkreslmy raz jeszcze, nie homofob lokalu biesiadnikom użyczyl i obecność owych cierpliwie ścierpial. Ścierpiał, bo zgodnie z definicja tolerancja oznacza utrudzone, pelne wyrzeczen znoszenie i cierpienie właśnie.
Gdy cale wydarzenie dobieglo konica Disease pozastawiony zostatał pelen wątpliwości, zniesmaczony. Disease to czlowiek inteligentny, oczytany i obyty, posiadający nieczęstą wśród internautow umiejętność prezentowania swoich opini w sposób klarowny, a przede wszystkim interesujący. By nie rzec porywający. Disease posiada oczywiście dostęp do internetu, postanowił więc podzielić się z kolegami i koleżankami internautami swoimi obserwacjami i przemyśleniami. Brakuje tu miejsca na przytoczenie słów Disease, przypomne więc wniosek jego najważniejszy. Disease niejest homofobem, ba on do pedałów nic nie ma; lesby podejrzewam, zupelnie zdrowo go kręcą. Problem jest tylko jeden...
Homoseksualiści są nienormalni.
Otoz Panie/Pani Disease jeśli pragnieniem twoim jest życ w spoleczenstwie nowoczensnym, funkcjonującym, rozwijającym się w oparciu o tak zwane państwo prawa, musi pan/pani nauczyć sie rozpoznawać różnicę pomiędzy domem własnym a domem wszystkich, czyli przestrzenią publiczną właśnie. I jeżeli zastanawiasz się dlaczego pedlastwo musi wyjść na ulicę by zaznaczyć swoją obecność, to odpowiedz brzmi: bo to jest jedyna metoda, by to zrobić. Homoseksualistow i ich potrzeb nie rozpoznaje w Polsce prawo, ani kultura, ani zwyczaj. Ty ze swoim heteroseksualizmem nie musisz protestowac na ulicach, bo twoj heteroseksualizm jest wyrażony w każdym aspekcie twojego życia i funkcjonowania państwa. W zwiazku z tym twoja wyjsciowa pozycja jest znacznie silniejsza niz homoseksualisty, z czego zapewne nie zdajesz sobie sprawy, bo swe przywileje przyjmujesz za rzecz oczywista jak to, że z budżetu panstwa wybudujemy nowy kościół, a nie szkołe choćby.
Po drugie jeżeli mówisz, ze śmieszy cię tzw. propaganda homoseksualna, to ja cię zapytam jak ta propaganda wygląda. Twierdzisz, że ktoś ci podstępnie pedalskie ulotki do skrzynki pocztowej wrzuca razem z materialami promocyjnymi Ikeai i Tesco? Pederasci na ulicach puszczaja do ciebie oko, a w pracy wysylaja nieprzyzwoite maile? Pedały i lesby za publiczne (czyli tez twoje) pieniądze organizuja pedalskie konferencje, sympozja naukowe i drukuja broszury edukacyjno-propagandowe? Na pedalskich impreazach, podobnie jak na kato-koscielnych stoja oddzialy reprezentacyjne wojska, policji i strazy pozarnej? Jezeli nie chcesz, by ktos kiedys zapukal w nocy do twych drzwi lub kazal ci zyc, tak jak innym sie wydaje, ze zyc powinienes, musisz zrozumiec, ze twoj dom i swiat twoich wartosci, konczy sie w twoim domu wlasnie. W przestrzni publicznej swe poglady mogą wyrażać wszyscy. Pedaly, kibole, stare katolickie baby, zwiazkowcy, anarchisci, nacjonalsci i kto sobie zapragnie, tak dlugo, jak ze swoja impreza nie przyjda do ciebie na chate. Poniał?
P.S. wyprzedzajac pytanie lub stwierdzenie, ktore zapewne padnie. Nie, nie jestem pedalem, co wszystkim paniom w wieku znosnym i legalnym oraz o odpowiednich przymiotach ciala i intelektu udowodnic moge. Panowie muszá mi wierzyc na slowo :P
Nie potrafię powiedzieć od jak dawna zaglądam na pardon, jak często tu komentuje i wdaje sie w dyskusje z autorami artykułów i innymi użytkownikami serwisu. Wystarczajaco jednak dlugo, by zwrocić uwagę na pewną zmianę generalnego wydzwięku i poziomu dyskusji. Od pewnego czasu ze sporym zniesmaczeniem, czego nie ukrywam, dostrzegam skomasowany atak na MH i innych piszacych. Atak mało wyrafinowany, by nie powiedzieć wulgarny. Przyznaję, że pewne sformuowania, wyrażenia prezentowane przez wielu dziennikarzy pardonu maja charakter bardzo osobisty, czesto subiektywny i kto wie, byc moze nawet nieprofesjonlany. Rozumiem, ze zarówno sama konstrukcja pardonu i tematy poruszane mają celowo wywoływać emocje i prowokować do ostrej repliki, kontrataku. Rozumiem tez, ze dla wielu poglady szeroko tu prezentowane są delikatnie mówiac kontrowersyjne i nie do przyjęcia.
Zastanawia mnie jednak czemu maja slużyć argumenty typu: Hartman ty kurwo, Hartman tirowka PO. I nachodzi mnie myśl, że kiedy brakuje rzeczowych argumentów milosnikom PISu i LPRu, smutnego prezydenta, wizjonerom i budowniczym Polski narodowo-katolickiej pozostaje jedynie siła. Głupia, prymitywna, bezrefleksyjna. I paradkosalnie znajduje w tym pewne pocieszenie. Daje to bowiem wszystkim myslacym szanse na zobaczenie czym jast prawica kato-narodowa, jakie wartosci wyznaje. Jak bardzo jest przepelniona nienawiscią, a co najwazniejsze hipokryzja. Nie musze chyba nikomu tlumaczyc, jak bardzo prawicy tej poglady i dzialania są odlegle od zasad chrzescijanskiego milosierdzia, dobra i piekna, na ktore tak chętnie się powoluje, a ktorych z powdow psycho-intelektualno-spolecznych zrozumiec i przyswoic w zyciu wlasnym nie potrafi.
Teraz do was mowie HOŁOTO Rydzyka, HOŁOTO Kaczynskich, HOŁOTO radyjko-ma-ryj-na! Zloz bron! walczysz w przegranej sprawie. Twoje XIX-wieczne rozumienie swiata, ojczyzny, patriotyzmu jest rownie tworcze, intelektualnie stymulujace, odkrywcze i odswiezajace, co oddech starca. Holoto katolicko-narodowa, przepojona nienawiscia do wszystkiego i wszystkich, w swej walce jestes rownie zalosna co napompowany sterydami osilek z osiedlowego klubu fitnes. Pręzysz muskuly, by pochwili, ku uldze wszystkich przy zdrowych zmyslach, umrzec na zawal serca, badz wylew wewnatrzczaszkowy. Kato-narodowa prawico przynosisz mi na mysl nic wiecej niz mroki XX wieku. Czas homofobi, nienawisci, ciepienia i smierci. I krzycz holoto, krzycz faszystowska pluskwo brunatna. Krzycz, tarzajac sie w swoim malym, ograniczonym intelektualnym gnoju. I wierzgasz i warczysz! wierzgaj diabelskim łbem. To twoje ostatnie, przedsmiertne konwulsje. Zdychasz, bo nie uswiadamiasz sobie zmiany , ktora zaszla i zachodzi w Polakch. Zmiany, ktora wywoluje w tobie podswiadomy lęk, a w konsekwencji jeszcze wieksze ograniczenie, ściśnięcie umyslowe. Nikt juz nie chce waszych patronow, nikt juz nie chce z szabelka na Moskwe, ludzi smieszy wasza wyprawa na Berlin, prowadzaca przez niebezpieczne góry Gruzji i stepy Ukrainy. Powstalismy z kolan i plujemy w twarz waszych piernikowych kaplanow. Holoto prawicowa, ty brunatna pluskwo jestes zalosnie oderwana od rzeczywistosci, nieprzystosowana, sztywna i konserwatywna, bo miast kręgoslupa moralnego masz w dupie faszystowski kij. Pestycyd zbędny. Brunatna pluskwa zdechnie sama!
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
Niejaki Paweł Rybicki popisał się był wyjątkowym gniotem pisząc o potencjalnym zagrożeniu pandemia grypy. Pan Paweł Rybicki postanowił się pokazać, wiosna jest, wiec być może zakochany, próbuje zaimponować jakiejś niewieście. Otóż dziennikarzyna nasz postanowił jednosobowo odwołać zagrożenie płynące z błyskawicznego rozprzestrzeniania się wirusa h1n1 w podtypie świnsko-ludzko-ptasim. Tak więc moi drodzy zagrożenie to jest medialne, ale także rzeczywiste bez względu na to czy umrze 20 osób czy 200 milionów. Dlaczego?
Po pierwsze nie znamy charakterystyki tego wirusa. Jedyne co wiem, to fakt, ze rozprzestrzenia sie z zawrotna prędkością, w rzeczywistości z prędkością niemal równą tej z 'Resident Evil'. Dowód? 48 godzin po identyfikacji wirusa, a raczej ogłoszeniu zagrożenia przez WHO szczep h1n1 został pozytywnie zdiagnozowany w obu Amerykach, Nowej Zelandii, Europie kontynentalnej, Wyspach Brytyjskich i prawdopodobnie Irlandii, Izraelu! Cokolwiek to jest i skądkolwiek pochodzi, nie marnuje czasu.
Opracowanie cokolwiek skutecznej szczepionki przeciwko każdemu wirusowi grypy zabiera około 3-4 miesięcy na poziomi genetycznym. Kolejnych dwa do trzech na badania kliniczne. Kolejny miesiąc lub dwa na 'rozkręcenie' lini technologicznych.
Nie wiemy dla kogo wirus jest bardziej niebezpieczny. Młodzi? Starzy? Kogo chronić, kogo izolować.
Zadzwoń do lokalnej stacji epidemiologicznej i zapytaj ile jednostek leków przeciwwirusowych maja na stanie? Procentowo jaka cześć populacji w Polsce otrzyma lek w razie wybuchu epidemii? 1? 2? Stać cie na Oseltamivir? Kogo nie stać?
Zadzwoń do swojego lokalnego szpitala i zapytaj farmaceutę w aptece jak duży (zapytaj może jak mały ;)] maja zapas leków chroniących przed powikłaniami po- i około grypowymi, które zabijają większość chorych, takich jak antybiotyki na zapalenie płuc, elektrolity na odwodnienie, środki przeciwgorączkowe? Ile osób są w stanie leczyć w tym samym czasie. 100? 200? co jeśli zachoruje milion lub dwa? Nie ma kraju ani społeczeństwa przygotowanego na pandemie. Politycy mogą sobie obiecywać. Jak zawsze.
Jak często pojawiają sie pandemie grypy? Odpowiedz co około 30 lat. Kiedy wystąpiła ostatni pandemia grypy? I dlaczego 29 lat temu?
Mam oczywiście nadzieję, ze Rybicki ma racje i mamy do czynienia z kolejna medialna jazdą mającą na celu przyciągniecie przed ekrany miliony bezmózgich i bezradnych niewolników. Co jednak jeśli nie?
Giordano Bruno powiedział był swego czasu, że arogancja jest brzydką siostrą ignorancji. Czyją siostrą jest nonszalancja?
Póki co nie panikuj. Myj często ręce i nie całuj się z nieznajomymi ;).